Znaczny spadek zamówień na kontenerowce w minionym roku

Znaczny spadek zamówień na produkcję kontenerów w minionym roku

Miniony czas nie dawał dużo optymizmu dla wszystkich armatorów którzy działają na światowych rynkach. Zawirowania na rynku chińskim spowodowały znaczny spadek przewozów, między innymi rud żelaza do tego państwa i wyprodukowanej drobnicy do klientów z wielu krajów. Oprócz tego coraz większa ilość produkowanych statków powoduje, że ceny frachtu regularnie się zmniejszają, pojawiają się nawet sytuacje, że zwiększająca się ilość statków musi czekać przymusowo w portach na kurs. To wszystko ma bardzo duży wpływ na chyba najmniejszy od ćwierćwiecza wzrost światowej floty kontenerowców. Jak podają dane firmy analitycznej Alphaliner w roku 2016 tempo wzrostu raczej nie przekroczy 5 procent, co w nawiązaniu do ponad dziesięciu w roku 1990 naprawdę nie jest wiele. Już w poprzednim roku tempo rozwoju obniżyło się do poziomu 5,5, w aktualnym prognozowane jest jeszcze mniejsze i jeśli sytuacja się nie polepszy, następne lata będą jeszcze słabsze. Zresztą mając na uwadze aktualnie panującą sytuację armatorom wcale nie będzie się spieszyć do tego, aby zaczynać nowe projekty, wręcz odwrotnie, coraz więcej jednostek idzie na złom.

Znaczny spadek zamówień na kontenerowce w minionym roku

Taka sytuacja przede wszystkim wynika z ogromnej nadwyżki miejsca w ładowniach. Żeby dany rejs był opłacalny, to statek załadowany być musi prawie po same burty, w przeciwnym przypadku będzie trzeba do tego dopłacić. Dotyczy to szczególnie kontenerowców o największej ładowności, których w ostatnim czasie oddano bardzo duże ilości do użytku. Tylko w minionym roku na oceany wypłynęło 60 takich jednostek, każda mająca pojemność około 20 tysięcy kontenerów, a bez przerwy w dokach stoją następne. Szacuje się, że kolejne dwadzieścia procent wszystkich nowych projektów stanowią właśnie statki o takiej właśnie pojemności. Ale już obecnie pojawia się dużo sygnałów które mówią o tym, że ilość największych kontenerowców jest stanowczo za duża. W praktyce wykorzystuje się je jedynie na trasach pomiędzy Europą a Dalekim Wschodem, bo jedynie tam będą one w stanie utrzymać odpowiednią rentowność. Oczywiście przy założeniu, że wypełni się je w odpowiednim stanie, dlatego też rośnie presja armatorów, żeby wszelkimi sposobami zapewnić ładunek.