Zakup dwóch suwnic przez gdyński port

Zakup dwóch suwnic przez gdyński port

Zakup suwnic przez gdyński port

Niedawno port w Gdyni dokonał interesującego zakupu. Chodzi mianowicie o to, że w końcówce września z portu w Amsterdamie wyruszył duży holowniczy zestaw mający na pokładzie dwie suwnice, które docelowo miałyby być montowane przy terminalu kontenerowym. Suwnice wyprodukowano początkowo dla amsterdamskiego portu, zwanego wcześniej Ceres Paragon. Jednak port ten został wyłączony z użytku w roku 2012, i od tamtej chwili praktycznie nie był używany. Dlatego też właściciele portu zdecydowali się sprzedać jego wyposażenia tam, gdzie zostanie z nich zrobiony jakiś użytek. Okazało się w międzyczasie, z tamtejszej propozycji skorzystała nie tylko Gdynia, lecz również inne portowe miasta, część wyposażenia popłynęła bowiem na Wyspy Kanaryjskie i do Północnej Hiszpanii. A zamówione suwnice są urządzeniami nabrzeżowymi z grupy „super-post-panamax”, obsługują one statki które mają do dwudziestu dwóch rzędów kontenerów na swoim pokładzie, czyli akurat takie, jakie przypływają do gdyńskiego portu. W ostatnich dniach września kupione suwnice dopłynęły bez problemów do docelowego portu i obecnie trwa ich intensywny montaż.

Transakcji tego typu nie ma zbyt dużo, bo też rzadko porty są po prostu zamykane. Ale w przypadku opisywanego portu taka sytuacja miała miejsce, głosy wyrażające niezadowolenie pojawiały się już przecież na etapie wykonywania planów. Sam port jest bardzo nowatorsko i ciekawie zaprojektowany, gdyż suwnice mogły obsługiwać pokład z obu stron dając przy tym dość dużą szybkość operacji rozładunkowych. Lecz w pewnym momencie się okazało, że jeśli chodzi o Amsterdam zainteresowanie obsługą największych jednostek kontenerowych jest niewystarczające. W dużej mierze wynikało to z faktu, że w niedużej odległości leży jeden z największych portów w tej części Europy, czyli Rotterdam. Sporym ograniczeniem była również głębokość kanału dopływowego, ze względu na linię kolejową, która pod nim przebiegała nie było możliwości jego pogłębienia. Czynniki te spowodowały, że ten port nie uzyskał nigdy szczytu swoich przeładunkowych możliwości. W ostatnim czasie działania wykorzystywano go do obsługi barek, a po ostatecznym zamknięciu jako nabrzeże do cumowania statków.

Czytaj więcej

Radykalne cięcia na rynku przewozu kontenerów aliansu G6

Radykalne cięcia na rynku przewozu kontenerów aliansu G6

Plany radykalnych cięć na rynku przewozu kontenerów aliansu G6Od pół roku na rynku kontenerowych przewozów jest dotkliwy kryzys, co skutkuje tym, że znacznie zmniejsza się zapotrzebowanie na przewozy. Sytuacja występuje w całej branży, wraz z jej światowym liderem, czyli Aliansem G6. Ten szybko rozwijający się armator, od niedawna odwiedzający również Gdańsk, będzie chciał w zimowym okresie wyłączyć kilka tras między Europą a Azją. W szczególności dużo niższe niż zwykle zapotrzebowanie na transport prognozowane jest w okresie świątecznym, z tego też powodu właśnie przez ten czas odbędą się postoje. Na dzień dzisiejszy jest w planach anulowanie kilku połączeni, do portów w Europie Północnej oraz Genui. Niestety jest to smutna wiadomość dla Gdańskiego portu, gdyż decyzja taka dotknie również jego. Póki co prognozy są takie, że po nowym roku sytuacja ulegnie poprawie i nie będzie trzeba znowu redukować rejsów, jednak aby tak się stało muszą być korzystne warunki biznesowe. A te na razie wyglądają kiepsko, bo zapotrzebowanie na przewozy cały czas spada i trudno powiedzieć, jak długo to będzie trwało.

Obecna sytuacja na rynku przewozów ma bezpośrednie przełożenie na liczbę jednostek, które zamiast pływać i zarabiać oczekują bez pracy w porcie na jakiekolwiek zlecenie. Szacuje się, że na dzień dzisiejszy około dwustu kontenerowców musiało zakotwiczyć w portach na całym świecie, co daje liczbę prawie pół miliona zwykłych TEU. Sytuacja tego typu dotyczy praktycznie wszystkich rodzajów statków, może z wyłączeniem feederów które obsługują transporty pomiędzy portami międzynarodowymi a całym sąsiedztwem. Jeszcze całkiem niedawno przy obsłudze takich tras spotykało się głównie jednostki mające ładowność pomiędzy 1 a 2 tysiące TEU, jednak w chwili obecnej sporo z nich poszło w odstawkę. Miejsce ich zaczęły zajmować jednostki dwukrotnie pojemniejsze, jak widać armatorzy zrozumieli że będą znacznie bardziej opłacalne, niż mniejsze statki. Duże cięcia nastąpiły również we flocie oceanicznej. Z kolei tutaj zostało wysłane na przymusowy odpoczynek dziewięć jednostek, o wielkości do piętnastu tysięcy TEU. Działania takie mają na celu redukcję kosztów i poprawę efektywności, co jest konieczne w obecnych realiach rynkowych.

Czytaj więcej

Nowe spadki stawek za fracht

Kolejne spadki stawek frachtowych

Minione miesiące były ciężkie dla armatorów, wpływ na to miało kilka czynników. Tak więc oddano do użytku dużą ilość nowych kontenerowców, co spowodowało dużą nadpodaż miejsca w ładowniach. Równocześnie zaczęło występować spowolnienie gospodarcze w niektórych krajach, w szczególności Chiny w ostatnim czasie zanotowały duże ograniczenie importu transportowanych morzem towarów. Nowe spadki stawek za fracht Zaczęło się to przyczyniać do znacznego obniżenia opłat za transport, stawiając pod znakiem zapytania opłacalność wykonywania takich usług. Tak nieciekawa sytuacja trwa od kilku miesięcy, więc branża znacznie się zaskoczyła zwiększeniem opłat frachtowych, co miało miejsce pod koniec października. Przy transportach między azjatyckimi portami a Europą Północną uzyskały one poziom 988 dolarów za jednostkę kontenerową, co było dawno nie widzianą sumą. Lecz niestety wzrost ten miał chwilowy charakter, bowiem zaledwie parę dni potem, w początkowych dniach listopada z powrotem zmniejszyły się do okolic niecałych siedmiuset dolarów, co równało się ponad 30-procentowej obniżce. Tak duże spadki pojawiły się na większości linii ze wschodnich portów, na przykład na trasach w rejon Morza Śródziemnego redukcje miały poziom około dwudziestu %.

Obniżki cen frachtu są zauważalne na sporej części najważniejszych tras morskich, według ostatnich danych spośród kilkunastu z nich ujemne wskaźniki pojawiły się na dziesięciu. Ważne jest to, że takie redukcje występują przede wszystkim na trasach które wychodzą z portów azjatyckich, i dotyczą nie tylko tych, które kierują się do Europy, ale także obsługujących porty amerykańskie. Sytuacja taka bardzo niepokoi właścicieli kontenerowców, lecz Peter Sand, będący głównym analitykiem BIMCO jest optymistycznie nastawiony. Twierdzi on, że bez przerwy rośnie sprzedaż dóbr w europejskich krajach, a również USA wykazuje rosnący popyt. W opinii Petera Sanda może się to przyczynić do sporego ożywienia transportu morskiego i zmniejszenia obecnego trendu spadkowego. Jest też zdania, że popularność zdobędą nowe, rozwijające się dynamicznie rynki, takie jak na przykład Iran, Brazylia czy kilka państw w Afryce, które chętnie przejmą część handlu na świecie.

Czytaj więcej

Rozpisanie przetargu na bardzo atrakcyjne tereny na terenie portu w Gdańsku

Rozpisanie przetargu na bardzo atrakcyjne działki na terenie portu Gdańskiego

Działki położone w pobliżu portu w Gdańsku są niezwykle ciekawymi dla inwestorów rejonami. Wprawdzie na chwile obecną te, jakie pozostały nie mają bezpośredniego dostępu do morza, lecz dzięki świetnym połączeniom kolejowym i drogowym cieszą się bardzo dużą popularnością. Dodatkowych ich atutem będzie nieduża odległość od Pomorskiego Centrum Logistycznego, jakie docelowo powinno być jednym z największych magazynów w naszym kraju. Przetarg, jaki niebawem ma zostać ogłoszony będzie obejmował siedem działek, mających całkowitą powierzchnię 45 hektarów. Najmniejsza z nich będzie miała około dwóch hektarów, a największa około 12, dodatkowo leżą one przy sobie, więc bardzo dobrze będą się nadawać zarówno na mniejsze projekty, jak i jakąś dużą inwestycję. W rejonie portu Gdańskiego to już chyba są ostatnie wolne tereny jakie są przeznaczone pod inwestycje, stąd też jest ogromne zainteresowanie przedsiębiorców chcących podjąć działalność w tamtym rejonie. A tego typu działalność w pierwszej kolejności może obejmować terminale intermodalne czy logistyczne, ale także inne usługi związane z transportem i magazynowaniem.

Ogromną zaletą działek przeznaczonych do sprzedaży jest ich bardzo dobre położenie. Leżą one bardzo blisko węzła kolejowego, jaki obsługuje ruch z gdańskiego portu, więc nie powinno być problemów z przyłączeniem do nich kolejnego toru. Całkiem niedaleko jest także do głównych dróg krajowych oraz autostrady A1, co również ma ogromne znaczenie ze względu na ewentualny profil działalności firm inwestycyjnych. Należy jeszcze wspomnieć o tym, że leżą one na terenach objętych planami rozbudowy głębokowodnej części nabrzeża, w ciągu następnych kilku lat jest w planach bardzo duży rozwój infrastruktury portowej, a co za tym idzie sieci dróg i torów kolejowych. Będzie to miało na celu nie tylko rozszerzenie możliwości przeładunkowych w samym porcie, ale dodatkowo usprawnienie warunków komunikacyjnych w tamtejszym regionie. I właśnie przez to wystawione na przetarg działki są naprawdę interesujące dla każdej firmy, która chciałaby rozpocząć usługową czy logistyczną działalność w najszybciej rozwijającym się porcie w naszym kraju.

zródło : gospodarkamorska.pl

Przetarg na atrakcyjne tereny w rejonie portu w Gdańsku

Czytaj więcej

Jak rosyjskie embargo wpłynęło na kondycję polskich portów

W jaki sposób embargo nałożone przez Rosję wpłynęło na sytuację portów w naszym kraju

Rosyjskie ograniczenia w handlu, jakie nałożono w poprzednim roku zaczęły handlową wojnę między Zachodem i Rosją, która trwa co chwili obecnej. W jakimś stopniu wpłynęło to także na porty w naszym kraju, choć na każdy nieco inaczej. Niektóre z nich mocno odczuły zawirowania gospodarcze, a inne zupełnie nie miały okazji odczuć, że taka sytuacja na świecie ma miejsce. Z całą pewnością w dużej mierze embargo poczuł port zlokalizowany w Elblągu, bo właśnie dla niego jedną z ważniejszych grup odbiorców stanowiły firmy z Rosji. Jednak sytuacja w tym kraju spowodowała znaczące osłabienie waluty rosyjskiej, co sprawiło, że dla Rosjan zakupy w Polsce stały się mało opłacalne. Aktualnie spadek jest dość duży, gdyż wynosi prawie jedną trzecią w nawiązaniu do poprzedniego roku, ze 140 tysięcy ton rozładunek spadł do niecałych stu. W jaki sposób rosyjskie embargo wpłynęło na kondycję polskich portówDuży wpływ miały też na taki stan rzeczy opłaty celne które strona rosyjska nałożyła na budowlane materiały. Przykładowo na popularny beton wynoszą one aktualnie ponad trzydzieści procent, co niemalże całkowicie zakończyło zakupy jakie robili rosyjscy klienci.

Całkowicie odmiennie ogólna sytuacja wygląda w porcie gdańskim, jaki praktycznie zupełnie nie odczuł nałożonego embarga. Aktualnie w porcie gdańskim ocenia się wzrost przeładunku towarów o piętnaście procent w porównaniu z ubiegłym rokiem, co jest świetnym wynikiem mając na uwadze ogólną sytuację gospodarczą na świecie. Tak wysoka statystyka będzie dotyczyć wszystkich obrotów, lecz już przykładowo w kontenerowym terminalu w Gdańsku embargo rosyjskie w jakiś sposób odczuto. Zakaz importu podstawowych produktów przełożył się znacząco na mniejszą konkurencyjność gospodarki za wschodnią granicą, co jednocześnie wpłynęło znacząco na całą wymianę handlową z partnerami z tego kraju. Niewielkie spadki przeładunków został również zanotowany w pozostałych portach w Polsce, na przykład w Gdyni oraz Szczecinie. Port szczeciński ma w chwili obecnej duży spadek obrotu węglem, z kolei Gdynia ma teraz znacznie niższy obrót kontenerami. Do zmniejszenia się przeładunków węgla w dużej mierze się przyczynił niski kurs rubla, który sprawił, że klienci sprowadzają ten surowiec ze wschodu zamiast polskiego.

Czytaj więcej

Bardzo duże obniżenie poziomu stawek w transporcie kontenerów

Znaczące obniżki stawek przewozie kontenerowym

Transport na morzu od dawna jest uważany za ekonomiczny i tani, szczególnie dziś, gdy do pracy zaprzęgnięto potężne jednostki kontenerowe. Współcześnie największe z nich potrafią jednorazowo przewieźć blisko dwadzieścia tysięcy klasycznych kontenerów, mając przy tym około 400 metrów długości. Przed trzema dekadami możliwości ładunkowe takich statków były trzykrotnie mniejsze, zauważyć więc można sporą dynamikę wzrostu morskiego transportu w ostatnich latach. Zwiększenie tonażu statków ma duże znaczenie na całościowe koszty, ponieważ sama eksploatacja między jednostkami które mają czternaście tysięcy TEU załadunku a obecnie największymi niewiele się różni, to im będzie więcej na pokładzie kontenerów, tym jednostkowy koszt będzie malał. I tak rzeczywiście jest, chociaż niestety rosnąca liczba ogromnych statków na oceanach i morzach przyczyniła się do dużego zawirowania na rynku międzynarodowych przewozów. Sporo zaczęły maleć opłaty transportowe, stawiając pod znakiem zapytania zyskowność prowadzenia tego typu działalności. Dla przykładu stawki jednostkowe między Azją a Północną Europą kolejny raz znacząco spadły poniżej wartości 600 dolarów za typowy kontener.

Spadek ten jest duży, bo wynosi 23 procent w porównaniu z poprzednim tygodniem. W praktyce w poprzednich miesiącach znacznie częściej występowały spore obniżki cen za transport, co z całą pewnością nie cieszy armatorów obsługujących najdłuższe statki. A dużo zaczyna wskazywać na to, że w najbliższej przyszłości sytuacja raczej się nie polepszy, bowiem specjaliści mają nie najlepsze wieści. Jak wskazują najnowsze prognozy eksport i import produktów obsługiwanych przez porty w Północnej Europie zwiększy się tylko o 1,8 procenta. Bardzo duże obniżki stawek przewozie kontenerowymBędzie to znacznie mniejsza ilość niż w roku poprzednim, kiedy wszystko było na poziomie 10 procent. Niewątpliwie duże znaczenie na tak niski poziom cen mają także plany armatorów dotyczące nowych kontenerowców. Tu z kolei na trasach pomiędzy Azją a Europą planuje się zwiększenie ładowności na poziomie 9 procent, ponieważ na głównych nitkach handlowych pojawią się nowe kontenerowce o średniej ładowności 12 tys. jednostek kontenerowych.

Czytaj więcej

Nowe inwestycje w Pomorskim Centrum Logistycznym

Nowe magazyny na terenie PCL

Kolejne magazyny w PCLPort w Gdańsku dzięki umożliwia obsługę największych statków na świecie jest niezwykle istotnym na naszym wybrzeżu. Systematyczna rozbudowa i inwestycje w nowoczesne wyposażenie przyczyniają się do tego, że jego przeładunkowe możliwości mocno się zwiększają, dzięki oddaniu w przyszłym roku drugiego nabrzeża powinny uzyskać poziom 3 milionów jednostek kontenerowych na rok. Wraz z ciągłym rozwojem infrastruktury portowej realizowane są nowe inwestycje w jego pobliżu – możliwości portu się zwiększają więc naturalne jest, że korzystają na tym także przedsiębiorstwa które się zajmują różnymi usługami logistycznymi i transportowymi. Jedną z bardziej znaczących inwestycji na terenie Gdańska, realizowaną przez australijskiego inwestora Goodman, jest poszerzenie Pomorskiego Centrum Logistycznego o dwa dodatkowe magazyny. Mają one mieć powierzchnię od 31 do 65 tysięcy metrów kwadratowych, co sprawi, że PCL stanie się największym w tym rejonie kraju klastrem logistycznym. Jego całkowita wielkość ma docelowo wynosić prawie pół miliona metrów kwadratowych, a bezpośrednia lokalizacja obok portu zagwarantuje bardzo dobre możliwości lokalizacyjne.

Pomorskie Centrum Logistyczne jest ważnym projektem australijskiego inwestora w naszym kraju. Całość będzie budowana na wydzielonej działce mającej powierzchnię 110 ha, i na tym terenie będą się znajdować nie tylko tradycyjne magazynowe hale, lecz również obiekty produkcyjne i biurowe. Ocenia się wstępnie, że całość tej inwestycji kosztowała będzie blisko trzysta milionów euro, a okres realizowania zamknie się w kilku latach. Inwestor będzie już miał pierwszych chętnych na swoją powierzchnię magazynową, bo całkiem niedawno zostały podpisane umowy z dwójką operatorów logistycznych, którzy działają w branży spożywczej. Zamierzają się one wprowadzić do jednego z magazynów, który będzie oddany w końcówce tego roku. Nie są to wyłącznie te firmy z branży, jakie zaczęły współpracować z firmą Goodman, inwestor ceni sobie niezwykle branżę spożywczą, ponieważ ma w niej już paru dużych klientów. Kolejne kontrakty wzmacniają tylko jego pozycję na rynku w naszym kraju, jeśli chodzi o najwyższej jakości rozwiązania przeznaczone głównie dla branży związanej z produktami spożywczymi.

Czytaj więcej

Zwiększająca się popularność intermodalnych przewozów między Azją a Europą

Coraz większa popularność transportu intermodalnego między Azją a Europą

Towarowa wymiana między Europą a Dalekim Wschodem od dość dawna opiera się przede wszystkim na morskim transporcie. Największą zachętą są atrakcyjne stawki, zwłaszcza w porównaniu z tym, co będzie oferował transport przy pomocy samolotów. Ale całkiem niedawne problemy na transportowym rynku spowodowały, że klienci szukając stabilności coraz częściej idą w kierunku kolejnego rozwiązania, jakim jest intermodalny transport. Coraz większa popularność transportu intermodalnego pomiędzy Azją a EuropąOstatnie parę miesięcy to wyniszczająca rywalizacja armatorów o klienta, przede wszystkim związana z coraz większą ilością wolnego miejsca na statkach. Spowodowało to duży spadek cen, ale ku niezadowoleniu klientów nie ma on stałego charakteru. Ceny usług zupełnie się nie kalkulują, więc firmy oferujące usługi wykorzystują wszystkie okazje, żeby je choć trochę podnieść na akceptowalny poziom. Lecz taka sytuacja wiąże się ze sporą nieprzewidywalnością i chaosem, co nie specjalnie urządza przez klientów którzy oczekują jednak tego, że będą mogli działać na jasno określonych zasadach.

Ten problem ze stabilnością zaczyna sprawiać, że zwiększająca się ilość dotychczasowych klientów z dużym zainteresowaniem spogląda w kierunku transportu o charakterze intermodalnym. W zestawieniu z przewozami lotniczymi charakteryzuje się znacznie niższymi cenami, a poza tym oferuje o blisko połowę krótszy czas transportu niż statki. Na dzień dzisiejszy regularne połączenia pomiędzy krajami Azji a Europą odbywają się dwoma korytarzami, północnym i południowym. Przede wszystkim dostępne są w zasadzie wszystkie bardziej znaczące miasta obszaru Chin, ale w razie konieczności można także przewieźć towary do Japonii i Południowej Korei. Jeśli chodzi o Europę centra przeładunkowe zlokalizowano w Warszawie, Hamburgu i Duisburgu, a stamtąd jest możliwość wysłania kontenerów w dowolne miejsce. Operatorzy obsługujący ten rodzaj transportu zabiegają również o nowe zlecenia wieloma dodatkowymi usługami, takimi jak na przykład pomoc przy odprawach celnych. Tym sposobem zaczyna to być atrakcyjną alternatywą dla wszystkich, którzy korzystali dotychczas jedynie z transportu morskiego.

Czytaj więcej

Jakie znaczenie ma eksport na rozwój gospodarki

Jakie znaczenie ma eksport na rozwój kraju

Handlowe kontakty z zagranicznymi partnerami, a w ślad za tym eksport i import, to kluczowe punkty gospodarki każdego kraju. Pozwalają zaopatrywać poszczególne rynki w szereg produktów i usług, jakich może się nie dać z określonych powodów dostarczać we własnym zakresie albo nie będzie to opłacalne. Międzynarodowy handel znacznie rozwinął się w ostatnim czasie, przede wszystkim za sprawą coraz większej liczby umów handlowych pomiędzy różnymi państwami i firmami z całego świata. Nastąpiło znaczne uproszczenie procedur handlowych i przyspieszenie wykonywania kontraktów. Dzięki temu import i eksport stały się jeszcze bardziej opłacalne. W ślad za tym poszło otworzenie się kolejnych przedsiębiorstw na rynki zbytu z innych krajów oraz rozszerzenie profilu działalności właśnie o import lub eksport. Mogą na tym zyskać wszyscy, zaczynając od rozwijających się firm, przez zadowolonych z dużej dostępności towarów klientów, na gospodarce każdego kraju skończywszy.

O ile bardzo prosto wyszczególnić korzyści z eksportu produktów do innych krajów dla firmy, która się tego podejmuje, o tyle nieco więcej zastanowienia będzie wymagać stworzenie listy gratyfikacji czerpanych z eksportu dla gospodarki w danym państwie. Można chwilę nad tym pomyśleć, gdyż i ta lista jest całkiem pokaźna. Przede wszystkim, mówi się, że eksport jest siłą napędową całej gospodarki krajowej. Przynosi zyski z transakcji międzynarodowych, które pod postacią podatków wpływają do budżetu państwa, poprawiając jego bilans płatniczy. Ten zaś oddziałuje na kurs narodowej waluty i jego stosunek do kursów reszty walut. Jak wiadomo ta zależność sprawia, że jedne państwa są uznawane za bogate, a niestety pozostałe nie. Powiększająca się sprzedaż i przychody firm przekładają się na wzrost zatrudnienia i oczywiście zmniejszenie bezrobocia. Są jednak przypadki, kiedy zbyt dynamiczny jest niepożądany, i zaczyna się wtedy prowadzić działania mające na celu jego ograniczenie. Przykładowo mogą to być sytuacje, gdy brak regulacji doprowadzi do zbytniego podnoszenia się cen na niektóre produkty i konieczne musi być zahamowanie.

Czytaj więcej

Prognozowany koniec wzrostu ładowności statków do przewożenia kontenerów

Koniec zwiększania się rozmiaru statków do przewożenia kontenerów

W dniu, gdy po raz pierwszy na statek został załadowany kontener rozpoczęła się nowa era w spedycji oraz handlu. Kontenery w szybkim tempie zaczęły zyskiwać bardzo dużą popularność, a ujednolicenie ich wymiarów cało możliwość na na bezproblemową obsługę w każdym światowym porcie, a tym samym dużą redukcję kosztów załadunku i transportu. Ogromną zaletą samych kontenerów jest ich możliwość łatwego transportu i lądem, koleją lub tirami, i na morzu, na zaprojektowanych w tym celu jednostkach. Ostatnie kilka lat to wyścig na całym świecie w celu uzyskania jak największej ilości jednostek kontenerowych w ładowniach, czego właśnie przykładem są ostatnie produkcje stoczni. Aktualnie ich długość wynosi blisko 400 metrów i zabierają dwadzieścia tysięcy kontenerów jednorazowo. Ale wszystko wskazuje na to, że powolutku zaczął się już zbliżać największy wymiar kontenerowców, po przekroczeniu jakiego oszczędności będą znacznie mniejsze. Eksperci oceniają, że nastąpi to przy ilość w okolicach 25 tysięcy jednostek, a kolejne powiększanie długości jednostek po prostu nie będzie się opłacać.

Ta pogoń za liczbą jednostek kontenerowych na pokładzie wywołała sporą krytykę wśród właścicieli portów oraz spedytorów. Ciągłe powiększanie jednostek pływających wiąże się z coraz większą ich długością i głębokością zanurzenia. Terminale portowe chcąc mieć możliwą ich obsługę zobligowane będą do kosztujących niekiedy bardzo dużo inwestycji w urządzenia portowe, zaplecze magazynowe na terenie obiektu oraz pogłębianie toru wodnego. Przy statkach o największej długości redukuje się także sprawność prac rozładunkowych, a także liczba obsługiwanych za jednym razem jednostek. Za to firmy spedycyjne zaczęli marudzić na za bardzo zwiększoną podaż możliwości przewozowych w porównaniu z istniejącym popytem, dzięki czemu ceny znacznie się obniżyły, a co się w tym wiąże zmniejszyła się rentowność biznesu. Lecz obecnie nie bardzo jest wyjście, gdyż takie jednostki już przewożą kontenery i jeśli któryś z portów chce być konkurencyjny, to po prostu musi zainwestować w odpowiednie wyposażenie techniczne. Jeśli rzeczywiście wzrost ładowności statków zostanie przyhamowany, to inwestycje takie bez problemów powinny wystarczyć na wiele lat.

Prognozowany koniec wzrostu ładowności statków do przewożenia kontenerów

Czytaj więcej